„życie to fascynująca droga przez obrazy, dźwięki, zapachy i uczucia"
04 kwietnia 2013
wymagamy więcej...
›
Zajrzałem wczoraj do Odesa. Byłem ciekaw jak się czuje, jak daje sobie radę. Standardowo, po jakimś czasie, nasza rozmowa zeszła na tematy m...
03 kwietnia 2013
prozac...
›
Ten poranek był jak każdy inny. Wiatraki leniwie mieliły powietrze w obudowie komputera, wzmacniacz Unitry grzał się na końcówkach mocy, a A...
02 kwietnia 2013
chwilowe zawahanie...
›
Pogubiłem się na moment... sprzedam - Wartburg 353S '87 ...nie był to żart Prima aprilis'owy, tylko chwilowe zawahanie....
31 marca 2013
wzajemnie...
›
Wesołych Świąt... ...ale czy aby na pewno... ...bezpieczniej będzie powiedzieć wzajemnie. Nie mam siły, ochoty, nastroju na życzenie Wam...
1 komentarz:
24 marca 2013
blask złudzeń...
›
Mam się uśmiechać, mimo że nie jest śmiesznie, mam się cieszyć na przekór smutkom, mam szukać pozytywów w tym przytłaczającym stosie negaty...
23 marca 2013
efekt lustra...
›
Sprowokowany post, to tym samym ostry wpis - aj... ...jakoś koło czwartku ukończyłem szlifowanie felgi. Faktycznie przeszedłem takie etapy...
4 komentarze:
17 marca 2013
będę szukał...
›
Czasem myślę, że nie ma już ratunku, że resztę życia będę szukał i kiedy w końcu znajdę szczęście, to nie zdążę się nim nacieszyć. Chyba to...
15 marca 2013
sam na sam...
›
Od prawie dziesięciu dni pracuję nad felgą. Siadam sobie wieczorami w pokoju przy zaimprowizowanym stanowisku pracy, włączam jakiś film i re...
14 marca 2013
łzy...
›
Ścielicie się dziś z matką lub ojcem. A ile razy zrobiliście to na przestrzeni wszystkich tych lat. Stracilibyście pół życia ażeby to spra...
04 marca 2013
sos TaoTao...
›
Chciałem pokazać gotowy, wyglancowany komplet kółek, ale doszedłem do wniosku, że jak zwykle zaprezentuję Wam krok po kroku, cały proces prz...
2 komentarze:
28 lutego 2013
zaryzykowałem...
›
Historia zakupu felg aluminiowych sięga czasów, w których trochę wywijałem w swoim życiu. Nie miałem większego celu po za Wartburgiem. St...
1 komentarz:
20 lutego 2013
tony endorfin...
›
Trudno nazwać odwiedziny Lublina pełnym spontanem, bo ten wypad leżał gdzieś w obu naszych umysłach od trzech czy czterech tygodni. Nie było...
‹
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer