„życie to fascynująca droga przez obrazy, dźwięki, zapachy i uczucia"
23 marca 2010
tak się stało...
›
Pod koniec 2008, jak pamiętacie udało mi się zdobyć aktualnie siedzące w Białasie kubły. W Listopadzie 2009 czyli całkiem niedawno szc...
3 komentarze:
03 lutego 2010
odebrałem miękki dowód...
›
Auto stoi zahibernowane w budynku gospodarczym na działce. Po dość długich bojach z ubezpieczeniem OC, przymusowym robieniu przeglądu w czas...
1 komentarz:
21 stycznia 2010
syndrom dnia nastepnęgo...
›
Wstałem... Moja głowa wydawała mi się jakby należała do zupełnie kogoś innego, może płetwonurka, który właśnie wyszedł z kabiny dekompresyjn...
1 komentarz:
16 stycznia 2010
ale szczery i oddany...
›
Z nowym rokiem, równym krokiem - aaaaaaaaaaaaaaaaaaa pierdolenie, bo przecież gdyby nie codzienna praca, losu nie można by pozostawiać samem...
2 komentarze:
19 listopada 2009
kubeczek jak kubeczek...
›
Dawno nie pokazywałem żadnych ciekawych rzeczy, które udało mi się kupić. Dziś nadrabiam zaległości, szczególnie że siedzę bezczynnie w domu...
1 komentarz:
16 listopada 2009
co Ty... Ty... tuuu robisz..
›
To było tak: Była sobota. Od trzech dni robiłem porządek w pokoju i nie mogłem skończyć. Matka zaczęła coś truć żebym się uwinął z tym raz...
27 października 2009
prócz super szacownego...
›
Po tym jak stworzyłem w miarę kompletny opis zakupu Białasa, jego renowacji oraz małego face liftingu, zapragnąłem się nim pochwalić na różn...
1 komentarz:
23 października 2009
moje wtręty...
›
Nie pisanie niczego zachęca Was bardziej do wpisów, niż moje wtręty. Tak sobie myślałem, że kontynuacje rozpocznę w jakimś szczególnym momen...
1 komentarz:
01 października 2009
reaktywuje tego bloga...
›
To, że przez 7 miesięcy nic się tu nie działo, nie znaczy wcale, że nie żyłem w tym czasie. Wręcz przeciwnie, wydarzyło się tyle rzeczy, że ...
6 komentarzy:
25 lutego 2009
Mongoose, czyli mangusta...
›
Wszystko zaczęło się od męskiej rozmowy z Robertem. Podziałało to na mnie bardzo oczyszczająco i orzeźwiająco. Przeżyłem pewnego rodzaju duc...
1 komentarz:
11 lutego 2009
sen na jawie...
›
Czuję pustkę i jakieś wewnętrzne wkurwienie. Nawet nie wiem konkretnie na co. Przytłacza mnie życie, jego monotonia, jednostajność. Wszystki...
28 stycznia 2009
kolekcjonowane modele...
›
Jak tylko na światło dzienne wyszła kolekcja Kultowych Samochodów PRL’u pomyślałem, że miło było by zareklamować je na łamach WartburgRadika...
23 stycznia 2009
docenia wysiłek...
›
Ostatnio nie mam na nic czasu. Ciągle próbuję nadrobić braki finansowe, które dopadły mnie po ostatniej awarii auta. Na szczęście mój Merced...
18 stycznia 2009
dwie siły...
›
Woń jaśminu rozeszła się zaraz po tym jak tylko wsiadła. Zerkałem na nią ukradkiem. Oczy błyszczały jej niczym kryształy. Usta miała spierzc...
2 komentarze:
13 stycznia 2009
powiew nostalgi...
›
Mimo, iż trapią mnie spore problemy natury finansowej, które przekładają się w prostej linii na samopoczucie, to nie chce dziś o tym mówić. ...
11 stycznia 2009
należy jednak wierzyć...
›
Siedzę gdzieś na zadupiu i nadaję z lapciaka. Ładnych parę minut zajęło mi znalezienie niezabezpieczonego dostępu do sieci. W pracy niewiele...
08 stycznia 2009
zastanawiam się...
›
Minęło trochę czasu od ostatniego wpisu ale miałem powody... ...po bardzo miłym okresie Świąt, który minął właściwie błyskawicznie, nastał...
1 komentarz:
30 grudnia 2008
fajny gadżet...
›
W poniedziałek spotkałem się z Shao. Bardzo sympatyczny gość, w przeciwieństwie do wielu właścicieli Wartburgów, wiedział co mówi i wiedział...
‹
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer