Maglownicę "wziąłem na warsztat" jeszcze poprzedniej zimy. Przede wszystkim wymyłem ją i wymieniłem harmonijki. Gumy dobrał mi oczywiście człowiek legenda - Przemek. Stare nie nadawały się do niczego, tak samo jak smar, który nabrał przez lata konsystencji masła w bloku...
...elementy znajdujące się pod gumowymi osłonami, jak również listwę zębatą ukrytą pod plastikową osłoną koloru kości słoniowej, pokryłem smarem grafitowym...
...zabieg czyszczenia i ponownego nałożenia smaru nie ominął również wnętrza magla, ukrytego pod pokrywą przykręconą na cztery śrubki M6...
...magiel spoczął na swoim miejscu wraz z odświeżonym zbiorniczkiem płynu hamulcowego, który nie dość, że ślicznie się domył to jeszcze zapięty jest w odmalowany uchwyt...
...a z diwajsów ? no cóż skłamałbym, że nic nie przybywa, kiedy trwa remont na taką skalę :P
...dostawę tych części zawdzięczam Wujkowi z kresów wschodnich. Szczęki oryginał, funkiel nówki, nawet nie pytałem skąd je ma, może to jakiś przemyt z Ukrainy - nie wiem, nie wnikam - wolałem nie. Reszta to fanty ze sklepu. Oczywiście pasek nie mógłby być inny niż niemiecki Continental. Cylinderki może to nie jakiś hi-end ale są nóweczki. Przy mojej eksploatacji prędzej się rozpadną ze starości niż zużyją...
10 marca 2012
09 marca 2012
mieć kumatego kumpla...
Dobrze mieć kumatego kumpla od Burgerów. Temat kładzenia przewodów hamulcowych, którego tak się obawiałem zajął wprawnemu szpeniowi około dwóch godzin...
...Przemek, który załatwiał mi zestaw nie pożałował długości przewodów, przez co mieliśmy momentami zagwozdki, rodem z filmów porno - "jak go tam zmieścić"...
...wszystko jednak przebiegło nadspodziewanie dobrze. Teraz trzeba brać się za przednie piasty aby móc montować zaciski i reanimować tylne piasty, tak aby wpiąć sztywne przewody w cylinderki...
...z gratów jakie mi przybyły, warto wymienić ten o to ciekawy zestaw sprężynek. Parokrotnie takie megapaki widywałem na Allegro, zawsze jednak zastanawiałem się na co mi one. Po bardziej wnikliwym przestudiowaniu zawartości doszedłem do wnioski, że kupie go przede wszystkim dla sprężyn tylnej klapy. W końcu 17,00zł z wysyłką to prawie jak za darmo, szczególnie, że za jedną sztukę w 2009 na bazarze Eisenach dałem 3,00€. Wtedy na zlocie, montaż jednego lifta tylko połowicznie poprawił otwieranie pokrywy tylnej. Teraz będzie się rwać do góry jeszcze chętniej...
...Przemek, który załatwiał mi zestaw nie pożałował długości przewodów, przez co mieliśmy momentami zagwozdki, rodem z filmów porno - "jak go tam zmieścić"...
...wszystko jednak przebiegło nadspodziewanie dobrze. Teraz trzeba brać się za przednie piasty aby móc montować zaciski i reanimować tylne piasty, tak aby wpiąć sztywne przewody w cylinderki...
...z gratów jakie mi przybyły, warto wymienić ten o to ciekawy zestaw sprężynek. Parokrotnie takie megapaki widywałem na Allegro, zawsze jednak zastanawiałem się na co mi one. Po bardziej wnikliwym przestudiowaniu zawartości doszedłem do wnioski, że kupie go przede wszystkim dla sprężyn tylnej klapy. W końcu 17,00zł z wysyłką to prawie jak za darmo, szczególnie, że za jedną sztukę w 2009 na bazarze Eisenach dałem 3,00€. Wtedy na zlocie, montaż jednego lifta tylko połowicznie poprawił otwieranie pokrywy tylnej. Teraz będzie się rwać do góry jeszcze chętniej...
06 marca 2012
ranty pokryłem obficie pastą,..
Zainstalowałem w pełni już wykończony zbiornik paliwa. Mimo iż nie było przy tym dużo roboty, traktuję to jako swoistą nowalijkę. Rzecz, która zapowiada, że już w niedługim czasie zacznę składać "Białego"...
...na początku musiałem wymyć miejsce montażu...
...odrysowałem sobie kontury baku i ranty pokryłem obficie pastą uszczelniającą. Zbiornik ustawiłem na stołeczku warsztatowym na którym położona była gruba warstwa ręczników. Kiedy całość była na swoim miejscu, wyciągnąłem ręczniki a zbiornik paliwa opadł niemal idealnie w wybrany punkt...
...następnie przykręciłem bak, dbając o to, by śruby dociągać po przekątnej...
...szparę między zbiornikiem a podłogą, która powstała pod autem, wypełniłem również masą tak aby nie dostawał się tam brud. Na szczęście kolor butylu, nie wiele różni się od brudnobiałego wykończenia...
...na początku musiałem wymyć miejsce montażu...
...odrysowałem sobie kontury baku i ranty pokryłem obficie pastą uszczelniającą. Zbiornik ustawiłem na stołeczku warsztatowym na którym położona była gruba warstwa ręczników. Kiedy całość była na swoim miejscu, wyciągnąłem ręczniki a zbiornik paliwa opadł niemal idealnie w wybrany punkt...
...następnie przykręciłem bak, dbając o to, by śruby dociągać po przekątnej...
...szparę między zbiornikiem a podłogą, która powstała pod autem, wypełniłem również masą tak aby nie dostawał się tam brud. Na szczęście kolor butylu, nie wiele różni się od brudnobiałego wykończenia...
02 marca 2012
masa butylowa trwale lepka...
Po trzech tygodniach oczekiwań udało mi się ściągnąć do zaprzyjaźnionego sklepu bardzo fajny szuwaks. Den Braven to marka, jakiej zacząłem używać w okresie swojego życia, w którym zarobkowo, od czasu do czasu ściągałem przyczepy kempingowe z Holandii...
...przy okazjonalnych remontach, często leciwych karawanów potrzebowaliśmy ze staruszkiem środka, który zastąpi fabryczne pasty uszczelniające, aluminiowe listwy łączące poszycie ścian bocznych czy świetlików dachowych. Po kilkumiesięcznych poszukiwaniach, szperaniu w sieci i "czytaniu", niderlandzkich for Caravaningowych i sprawdzeniu jakiś 5 czy 8 specyfików trafiliśmy na firmę Den Braven. Chyba nie przypadkowo jest ona firmą Holenderską i ma w swojej ofercie produkt o ostro brzmiącej nazwie Butylene X...
...jest to masa butylowa trwale lepka. Porównuję ją zawsze do konsystencji i właściwości zlasowanej gumy do żucia. Przy tym jest bardzo tania - kosztuje około 12zł za tubę. Nigdy nie zastyga i zawsze jest elastyczna. Łatwo zmywa się benzyną ekstrakcyjną. Ma szeroką odporność termiczną od -20 do +75 stopni Celsjusza. Ma szeroki wachlarz zastosowań. Pominę budownictwo, ale w aucie można montować na nią np. błotniki. Miejsce styku lakieru z lakierem można pokryć tą pastą by uniknąć przetarcia powierzchni lakierowanych do gołego metalu, co zdarza się przy mikro drganiach paneli. Przez fakt iż nigdy nie zwiąże jak silikon czy klej montażowy będziemy mogli odjąć połączone nim elementy w przyszłości...
...do czego przydatny będzie mi ten "krem", zobaczycie już niebawem...
...przy okazjonalnych remontach, często leciwych karawanów potrzebowaliśmy ze staruszkiem środka, który zastąpi fabryczne pasty uszczelniające, aluminiowe listwy łączące poszycie ścian bocznych czy świetlików dachowych. Po kilkumiesięcznych poszukiwaniach, szperaniu w sieci i "czytaniu", niderlandzkich for Caravaningowych i sprawdzeniu jakiś 5 czy 8 specyfików trafiliśmy na firmę Den Braven. Chyba nie przypadkowo jest ona firmą Holenderską i ma w swojej ofercie produkt o ostro brzmiącej nazwie Butylene X...
...jest to masa butylowa trwale lepka. Porównuję ją zawsze do konsystencji i właściwości zlasowanej gumy do żucia. Przy tym jest bardzo tania - kosztuje około 12zł za tubę. Nigdy nie zastyga i zawsze jest elastyczna. Łatwo zmywa się benzyną ekstrakcyjną. Ma szeroką odporność termiczną od -20 do +75 stopni Celsjusza. Ma szeroki wachlarz zastosowań. Pominę budownictwo, ale w aucie można montować na nią np. błotniki. Miejsce styku lakieru z lakierem można pokryć tą pastą by uniknąć przetarcia powierzchni lakierowanych do gołego metalu, co zdarza się przy mikro drganiach paneli. Przez fakt iż nigdy nie zwiąże jak silikon czy klej montażowy będziemy mogli odjąć połączone nim elementy w przyszłości...
...do czego przydatny będzie mi ten "krem", zobaczycie już niebawem...
19 lutego 2012
efekt jest taki...
Ostatnio pogoda nas zaskoczyła, a przynajmniej moją smutną mieścinę. Na działkę w wolnych chwilach śmigam cały czas autobusem. Zabawne jak los potrafi się odmienić. Kiedyś śmiałem się z kolegi, który wykupywał swoją pierwszą migawkę, a teraz ja stałem się jej szczęśliwym posiadaczem. Co ciekawe, nie jest to taka zła opcja. Rap w słuchawkach i przewijające się obrazy zza szyb Solarisów...
...moja mała ojczyzna wita mnie ostatnio specyficznymi widokami. W zeszłym roku taki śnieg był już 1 grudnia a teraz zima "zaskoczyła" nas pierwszy raz dopiero pod jej sam koniec...
...kilkanaście minut pracy fizycznej traktuję jako rozgrzewkę i to dosłowną. Efekty odśnieżania w stylu "pijanego mnicha", możecie ocenić sami...
...całe ferie jakie miałem po bardzo udanej skądinąd sesji, spędziłem nad tym tematem. Ktoś kto poprawnie rozszyfrował kody lakierów RAL i powiązał to odpowiednio z pracami jakie prowadziłem przy aucie domyślił się pewnie jakie były moje plany. Jako perfekcjonista, nie mogłem od tak zostawić brzydkiego i szarego baranka jako efektu finalnego. Potrzeba mi było wykończenia godnego "Białasa"...
...po delikatnym zeszlifowania baranka, tak aby nieco wygładzić porowatą fakturę jaką nadałem wałkiem i wymyciu wszystkiego benzyną ekstrakcyjną zacząłem nierówną walkę z nałożeniem lakieru poliuretanowego. Pierwszy poszedł kolor biały. Zdecydowałem się na to, wytyczając pewną logiczną kolejność. W przypadku muśnięcia ramy na biało, mogłem tak czy tak, ostatecznie zamalować ją na czarno...
...efekt jest taki...
...pozostało jeszcze parę miejsc do nałożenia ostatniej warstwy czarnego akrylu, ale mogę powiedzieć, że prace "pseudo lakiernicze", są na ukończeniu. Jestem zadowolony z efektu końcowego który niezmiernie cieszy moje oczy. Gdyby całość była prowadzona na zdemontowanych elementach i to w dodatku pistoletem natryskowym, zakochałbym się w tym podwoziu...
...zbiornik paliwa także został wykończony w ten sam sposób. Mam nadzieję, że na dniach wróci on na swoje miejsce. Ogarnąłem również progi, które ostatecznie doczyściłem, wypolerowałem oraz zabezpieczyłem od dołu barankiem i lakierem. Wizualne wykończenie ich w kolor nadwozia obniża optycznie auto. Zawsze byłem zwolennikiem malowania ich zgodnie z karoserią a nie na na durny, czarny kolor, jak co poniektórzy fani "tuningu"...
...moja mała ojczyzna wita mnie ostatnio specyficznymi widokami. W zeszłym roku taki śnieg był już 1 grudnia a teraz zima "zaskoczyła" nas pierwszy raz dopiero pod jej sam koniec...
...kilkanaście minut pracy fizycznej traktuję jako rozgrzewkę i to dosłowną. Efekty odśnieżania w stylu "pijanego mnicha", możecie ocenić sami...
...całe ferie jakie miałem po bardzo udanej skądinąd sesji, spędziłem nad tym tematem. Ktoś kto poprawnie rozszyfrował kody lakierów RAL i powiązał to odpowiednio z pracami jakie prowadziłem przy aucie domyślił się pewnie jakie były moje plany. Jako perfekcjonista, nie mogłem od tak zostawić brzydkiego i szarego baranka jako efektu finalnego. Potrzeba mi było wykończenia godnego "Białasa"...
...po delikatnym zeszlifowania baranka, tak aby nieco wygładzić porowatą fakturę jaką nadałem wałkiem i wymyciu wszystkiego benzyną ekstrakcyjną zacząłem nierówną walkę z nałożeniem lakieru poliuretanowego. Pierwszy poszedł kolor biały. Zdecydowałem się na to, wytyczając pewną logiczną kolejność. W przypadku muśnięcia ramy na biało, mogłem tak czy tak, ostatecznie zamalować ją na czarno...
...efekt jest taki...
...pozostało jeszcze parę miejsc do nałożenia ostatniej warstwy czarnego akrylu, ale mogę powiedzieć, że prace "pseudo lakiernicze", są na ukończeniu. Jestem zadowolony z efektu końcowego który niezmiernie cieszy moje oczy. Gdyby całość była prowadzona na zdemontowanych elementach i to w dodatku pistoletem natryskowym, zakochałbym się w tym podwoziu...
...zbiornik paliwa także został wykończony w ten sam sposób. Mam nadzieję, że na dniach wróci on na swoje miejsce. Ogarnąłem również progi, które ostatecznie doczyściłem, wypolerowałem oraz zabezpieczyłem od dołu barankiem i lakierem. Wizualne wykończenie ich w kolor nadwozia obniża optycznie auto. Zawsze byłem zwolennikiem malowania ich zgodnie z karoserią a nie na na durny, czarny kolor, jak co poniektórzy fani "tuningu"...
10 lutego 2012
dzieje się z projektem...
Fakt, iż nie wrzucam aktualizacji, nie oznacza wcale, że nic nie dzieje się z projektem. Chce pokazać ukończony pewien etap. Niech fotki dadzą Wam do myślenia...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



















































